Czas z dziećmi

zdj. zbiory prywatne

Ostatnie 1,5 m-ca było i wciąż jest wyzwaniem dla wielu z nas. Dla rodziców, którzy wykonują swoją pracę zdalnie, dla rodziców, którzy z wielu powodów pozostali chwilowo bez pracy lub dla takich, którzy w pojedynkę musieli podołać wyzwaniu;) Część z nas być może teraz innym okiem patrzy na ogrom pracy nauczycieli, opiekunów w przedszkolach, żłobkach. Niewątpliwie wykonują kawał dobrej roboty:)

Z drugiej strony ten dłuugi czas, to czas takiego jakby sprawdzianu dla nas rodziców ale też możliwość prawdziwego poznania siebie – często zupełnie na nowo;) Ten wyjątkowy czas można jeszcze wciąż wykorzystać na ustalanie pewnych granic, na zaprojektowanie wspólnego dnia, na wspólnie spędzanie czasu ale też przestrzeń tylko dla siebie – co jest dość ważne w sytuacji kiedy mamy ze sobą przebywać 24h:)

W naszym domu czas wyjątkowy bo… dość duży rozstrzał pomiędzy dziećmi i stąd często ich potrzeby i możliwości inne;) Nie będę teraz opowiadać jak to u nas jest wspaniale, bo zupełnie obiektywnie mówiąc występuje cała paleta barw;) Bywają trudniejsze momenty ale też dużo jest takich … które mam nadzieję pozostaną we wspomnieniach dziecięcych już na zawsze:) To jest dla mnie najważniejsze, najfajniejsze i faktycznie mogę powiedzieć o prawdziwej bliskości i super jakościowo czasie:)

Chętnie podzielę się z Tobą jak wyglądały u nas dni, co ciekawego porabialiśmy – być może wykorzystasz niektóre pomysły, nawet jeśli nie teraz to w przyszłości, kiedy wolnego wspólnego czasu będzie pod dostatkiem:) To co ważne w tej całej sytuacji i co u nas się sprawdziło to plan.. plan uwzględniający w naszym wypadku lekcje syna i te wirtualne i te do wykonania samodzielnie, przygotowanie posiłków, wspólne spędzanie czasu, aktywność fizyczną dzieci i moją, czas dla każdego z nas osobno /dla mnie był to głównie czas 4mom:)/ Ponieważ chciałam i chcę aby dla dzieci był to wyjątkowy czas – wystarczy, że jest trudny z uwagi na ograniczenia w możliwości spotykania się, spędzania czasu z rodziną, kolegami, koleżankami, przyjaciółmi itd. to zrezygnowałam z tego co bardzo lubię czyli z czytania książek – wierzę, że nadejdzie jeszcze lepszy czas, kiedy spokojnie i z uwagą będę mogła się im poświęcić:).

zdj. plan dnia – zbiory prywatne

Nie trzymając Cię dłużej w napięciu.. – to co takiego fajnego robiliśmy w naszym Maślakowym domu?;)

Chyba pogrupowałabym to na… aktywność w kuchni, aktywność fizyczną, prace manualne, sprzątanie i inne nie pasujące do wymienionych;)

Aktywność w kuchni możecie prześledzić na zdjęciach ale generalnie miało to na celu zaangażowanie dzieci w coś, co na co dzień jest mniej możliwe. Mam tu na myśli wspólne pieczenie, które może być świetną zabawą, przygotowywanie obiadu, kolacji czy owoców w formie sałatek czy np. koktajli. Przy okazji jest to doskonały moment na kształtowanie nawyków żywieniowych czy oswajanie z różnymi nowymi smakami. W naszym domu jak się okazuje cała 3 garnie się do kuchni – ograniczeniem mogą być jedynie możliwości czy umiejętności;) Sami zobaczcie jak to u nas było…:)

A piekliśmy ciasteczka, rogaliki, sernik z wiśniami, tiramisu, babeczki świąteczne, murzynka, chleb. Gotowaliśmy wspólnie, robiliśmy sałatki owocowe i koktajle owocowe:)

zdj. zbiory prywatne
zdj. zbiory prywatne
zdj. zbiory prywatne

Powyżej to część tylko naszych wspólnych “pamiątkowych” zdjęć z czasów, które będziemy mam nadzieję nie raz wspominać:)

Jak to było z tą aktywnością fizyczną? Początkowo tylko ćwiczenia w domu, z czasem zaczęliśmy wychodzić w miejsca, gdzie nie było nikogo ale teren był idealny np. na jeżdżenie na hulajnogach czy bieganie, granie w piłkę itd. Z tej aktywności mamy mniej zdjęć ale wiadomo… ćwiczyliśmy, graliśmy więc nie mogliśmy pstrykać;)

zdj. zbiory prywatne

Bieganie, jeżdżenie na hulajnogach czy ćwiczenia w domu były/są chyba najbardziej ulubionymi:)

Dużą część tego naszego “wolnego” czasu spędziliśmy/spędzamy na różnych manualnych pracach:) Było/jest ich całkiem sporo.. 🙂

zdj. zbiory prywatne

Wspólnie zrobiliśmy teatrzyk cieni, który dostarczał i wciąż dostarcza wiele radości w niektóre wieczory:) Teraz tylko wycinamy różne dodatkowe kształty. Wykonanie takiego teatrzyku nie zajmuje wcale dużo czasu a może być świetną zabawą. Potrzeba papieru do pieczenia lub papieru śniadaniowego, kleju, nożyczek, kartonu po butach z którego wycinamy okienko oraz czarnego brystolu:)

Jesteśmy wielkimi fanami układania puzzli i dlatego mamy nawet takie malowane przez siebie – oczywiście z ulubionymi bohaterami najmłodszych dzieci;)

Mając na uwadze, to że właściwie od baardzo długiego czasu nie odwiedzamy się z kimkolwiek, postanowiliśmy z Zuzą, która jak wiadomo mając niecałe 3 latka mistrzem rysunku jeszcze nie jest, wykleić listy do dziadków i zawrzeć w nich pewien przekaz:) – domyślacie się jaki?:)

zdj. zbiory prywatne

Ponieważ uwielbiam różne dekoracje, pakowanie prezentów to… w moim domu zawsze znajdą się różne rzeczy, które np. mogą być wykorzystane do wykonania świątecznej pisanki na konkurs w żłobku:) Część z tych rzeczy jest samoprzylepna a więc idealna dla małych ale coraz bardziej wprawnych rączek Zuzi:)

Dokładnie 5,5 roku temu razem z Piotrkiem przygotowaliśmy na dzień pluszowego misia do przedszkola naszą rodzinkę pluszową:) Ponieważ minęło już 5,5 roku a jednak stan naszej rodziny się zmienił, wykorzystaliśmy czas w domu również na uszycie dodatkowego pluszaka, czyli Zuzi:) – konieczne było wykonanie torebki;) To również była świetna zabawa, z sentymentem … jak ten czas szybko zleciał…

zdj. zbiory prywatne

Były wycinanki z kolorowego papieru samoprzylepnego. Było rysowanie, malowanie dinozaurów i innych elementów z ich epoki. Wykorzystaliśmy też do tego celu pieczątki – dinozaury:) Przy okazji “odkurzyliśmy” książkę o dinozaurach i czytaliśmy różne ciekawostki przez kilka kolejnych dni:) Kredą z kolei rysowaliśmy kwiatki, słoneczka, chmurki ale też wykorzystaliśmy je do wykonania pomocy różnych ćwiczeń w ramach aktywności fizycznej:)

Pomysłów w ramach tych manualnych aktywności mamy jeszcze tyle, że jest w czym wybierać i jeśli nie uda się ich wszystkich teraz zrealizować to przydadzą się zapewne na długie jesienno-zimowe wieczory:)

Sprzątanie… coś za czym generalnie nie przepadamy ale myślę, że w niejednym domu miało to miejsce przy okazji #zostańwdomu;) To była/jest doskonała okazja na wykonanie generalnych porządków ale też może być to świetny pretekst do pokazania dzieciom, że… samo się nic nie dzieje, samo się nie sprząta. Oswajamy je z czymś co jest zupełnie normalne i naturalne. Jest czas na zabawę, na wspólne aktywności ale też na np. wspólne sprzątanie:) Dla mnie i Zuzi.. a właściwie bardziej dla Zuzi okazało się to świetną zabawą przy okazji:) ps. Lubi też bardzo odkurzać i wycierać kurze:)

zdj. zbiory prywatne

A co znalazło się w tych innych?;)

Zrobiliśmy sobie nasze domowe Las Palmas:) – radość ogromna. Poza tym sklepik z kremikami /to obowiązkowe/ – wielokrotnie miałam też salon kosmetyczny w domu /smarowanie kremami/:)

Do tego .. puszczanie przeróżnych baniek, wspólne granie, układanie puzzli, czytanie książeczek, wzajemne robienie tatuaży czy zabawa wspólna.

Jedną z tych rzeczy, która uruchomiła wyobraźnię i marzenia był słoik… słoik, który wypełniliśmy karteczkami z pomysłami na spędzenie czasu kiedy nasze codzienne życie wróci już do bardziej normalnego. Piotrek nazwał go słoikiem marzeń:)

Przed nami kolejne pełne wrażeń dni. Co konkretnie będziemy robili?:) O tym kolejny wpis:)

pozdrowienia, Asia

Zostaw komentarz